|
Skoro jesteś na tej stronie, oznacza to, że Twoja
świadomość dotycząca zdrowia jest równa mieszkańcom takich krajów jak:
USA, Kanada, Australia, Niemcy, Francja, Anglia, Szwecja i inne, gdzie
niemal każdy mieszkaniec tych landów, jako coś oczywistego i niezbędnego
traktuje suplementy. W naszym kraju większość ludzi traktuje dodatki
żywieniowe jak coś dziwnego czy niejasnego i niemal natychmiast po
otrzymaniu przesyłki z produktami, kieruje swoje kroki do lekarza w
celach konsultacyjnych.
Przykro nam to stwierdzić, ale to największy błąd, jaki może popełnić
osoba próbująca konsultować suplementy z osobami, które na ich temat
najczęściej nie mają nawet podstawowej wiedzy, ani o działaniu ani
dawkowaniu.
W czasie medycznych studiów lekarze medycyny klasycznej nie mieli ani
jednej godziny wykładów i ćwiczeń z zakresu stosowania suplementów. Nie
zdawali żadnego egzaminu z tego tematu. Zatem skąd mają posiadać wiedzę
na ten temat?
W czasie studiów medycznych są wręcz przestrzegani przed nowościami i
uczeni sceptycyzmu w zakresie medycyny innej niż klasyczna. Natura, nawet
jeśli jest skuteczna, ciągle przegrywa z laboratorium chemicznym.
Ponieważ suplementy pomimo oczywistych właściwości
leczniczych nie są lekami (nie dopuszcza ich do obrotu minister zdrowia,
czyli najważniejszy przełożony w służbie zdrowia, lecz GIS), w związku z
tym lekarze nie dopuszczają do swojej praktyki suplementów jako produktów
nie będących lekami – nie znajdującymi się w ich spisach i rubrykach.
Niestety, bardzo wielu lekarzy, nie mając nawet podstawowej informacji o
działaniu konkretnych składników danego produktu ośmiesza swoich
pacjentów komentarzami, kiedy próbują oni zapytać w ich mniemaniu
fachowca.
|
|
Paradoksalnym jest fakt, iż najczęściej się zdarza, że to pacjent ma o
wiele większa wiedzę od lekarza na temat suplementu, o który pyta. To on,
zanim dokonał zakupu, zdążył pozyskać informacje , natomiast konsultuje produkty z laikiem w tej
dziedzinie. Czy to nie wydaje się dziwne? |
|
|